Archiwum kategorii: Felietony

Florystyczne wymagania wobec doniczki

Najbardziej wkurzającą mnie rzeczą jest niewydająca reszty kioskarka z rana. Schemat poranka – podchodzę do okienka, mijające te same przepite twarze pachnące dniem poprzednim, i od niechcenia, chociaż w nadziei na cud, proszę o gazetę i gumę do żucia. Rzucam 20 zł i czekam na wyrok, który zapadnie nad dzisiejszym dniem… Pada:  kochaniutka nie masz drobnych? – nie, dlaczego miałabym je mieć. I tu następuje erupcja – a nie może Pani iść rozmienić tu do sklepu obok, to będzie 5,80. Czytaj dalej Florystyczne wymagania wobec doniczki

W PKP

Kiedy ludzi bez liku na peron wyłazi
ja jestem już częścią tej bydlęcej mazi
przeciskam się, walczę o pozycję najlepszą
lecz prędzej mi pobliscy kibole wpieprzą

wsiadam do pociągu z resztkami nadziei
że wysiądzie ktoś, czy choćby miejsce zmieni
usiadłbym chętnie na swej zmarzniętej dupie
lecz nie ma szans w tej wielkiej ludzi kupie

wiec stoję na nogach ja biedny, nieszczęsny
broniąc skrawka ziemi jak bramki swej Szczęsny
czytać na stojąco już nawet próbuje
lecz obok jakaś baba ciągle cherla i pluje

z losem pogodzony przez okno spozieram
gdy wtem jakiś koleś o twarzy rottweilera
oko mi puszcza, myślę „ciepły cholera”
więc do następnego wagonu spierdzielam

w szparze pomiędzy toaletę odnajduje
więc się pytam wokoło, zagaduje
czy wolna, czy może zajęta jest teraz?
nikt nic nie mówi, więc drzwi otwieram

włażę do środka, za sobą zamykam
wolny od ścisku do kibelka brykam
spodnie zdejmuje biorę co trzeba
gdyż mnie zmusiła nagła potrzeba

już ucieszony mocz swój oddaje
gdy z piskiem opon pociąg mój staje
i majtki, i buty, i spodni nogawki
wszystko zaszczane, jak z mokrej sadzawki

wychodzę z kabiny z marsem na czole
z na usta się cisnącym „noż ja pierdole”
nagle pociąg mój rusza bujając wagonem
to ja się raczę z piersiówki samogonem

bo stacja ma ode mnie się szybko oddala
w oknach pojazdu jest już o taka mała
wysiadam na następnej, co widzę, ma dziewczyna
oddala się z pociągiem hen w dal po szczynach

„Pięta Achillesowa” Schengen

Po przystąpieniu w 2004 r. Polski do Unii Europejskiej jej wschodnie granice automatycznie stały się zewnętrznymi granicami Unii. Wprowadzone zatem zostały dodatkowe środki, które – jak się wydawało – będą bardziej chronić zarówno same granice, jak i ludzi je przekraczających. W rzeczywistości jednak stało się inaczej. Czytaj dalej „Pięta Achillesowa” Schengen